IGU OZE w Ministerstwie Energii: od problemu z pelletem do bezpieczeństwa cieplnego gospodarstw domowych
Problemy na rynku pelletu ponownie otwierają dyskusję o tym, na ile Polska jest przygotowana na zmiany cen i dostępności paliw wykorzystywanych w ogrzewnictwie indywidualnym. Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu przedstawiła w Ministerstwie Energii pakiet propozycji, który wykracza poza doraźną reakcję na sytuację cenową. Obejmuje dostępność drewna, rozwój biomasy rolniczej, plantacje energetyczne, edukację rolników oraz stworzenie systemu monitorowania sektora komunalno-bytowego.
Spotkanie przedstawicieli IGU OZE w Ministerstwie Energii odbywa się w momencie, kiedy coraz częściej wraca pytanie o stabilność rynku pelletu i bezpieczeństwo gospodarstw domowych korzystających z biomasy. Izba chce jednak, aby dyskusja nie ograniczała się wyłącznie do aktualnej ceny paliwa.
Zdaniem jej prezesa dr. Adama Noconia problem należy potraktować szerzej i odpowiedzieć na pytanie, jak zbudować system, który w przyszłości będzie mniej podatny na wahania dostępności surowca, sytuację przemysłu drzewnego czy zmiany cen.

"Nie potrzebujemy kolejnej doraźnej reakcji na wysoką cenę pelletu. Musimy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego po raz kolejny dochodzimy do sytuacji, w której państwo zaczyna analizować problem dopiero wtedy, kiedy odczuwają go setki tysięcy gospodarstw domowych
Właśnie dlatego przedstawione Ministerstwu Energii propozycje nie dotyczą jednego paliwa. Ich wspólnym mianownikiem jest zwiększenie krajowej bazy surowcowej i stworzenie bardziej odpornego systemu ogrzewnictwa indywidualnego.
Drewno pozostaje podstawą, ale trzeba patrzeć na jego dostępność
Pierwszym elementem przedstawionym podczas spotkania była dostępność surowca drzewnego.
„IGU OZE zwróciła uwagę na ekspertyzę przygotowaną przez zespół prof. Jarosława Sochy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie na zlecenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Izba podkreśla, że dokument nie jest szeroko dostępny, a przedstawione w nim mechanizmy kompensacyjne nie stały się dotychczas podstawą działań systemowych.”
Z opracowania wynika -wg przedstawicieli Izby , że jednoczesne zastosowanie analizowanych wariantów ograniczeń w pozyskaniu drewna mogłoby zmniejszyć jego roczną podaż w Polsce o około 3,8 mln m³. Ekspertyza wskazuje jednocześnie na związane z tym ryzyko wzrostu cen surowca i konsekwencje gospodarcze. Istotne jest jednak to, że opracowanie nie ogranicza się do pokazania problemu. Zawiera również propozycje mechanizmów pozwalających częściowo kompensować zmniejszoną podaż, między innymi poprzez pozyskanie drewna w drzewostanach szczególnie zagrożonych zamieraniem, stosowanie aneksów kompensacyjnych oraz odpowiednie etapowanie kolejnych ograniczeń.
W praktyce oznacza to potrzebę równoczesnego spojrzenia na ochronę zasobów leśnych, bezpieczeństwo surowcowe przemysłu oraz rynek paliw drzewnych.
Nie proponujemy prostego hasła „wycinajmy więcej lasów”. Proponujemy zastosowanie mechanizmów przygotowanych przez naukowców na zlecenie samego MKiŚ. Ochronę przyrody można i trzeba łączyć z racjonalnym gospodarowaniem surowcem oraz analizą skutków gospodarczych podejmowanych decyzji – mówi Adam Nocoń.
Czy Polska potrzebuje drugiego filaru paliwowego?
Jedną z propozycji przedstawionych na spotkaniu jest uruchomienie pilotażowego programu „Agro Ciepło”.
Jego założeniem byłoby rozwijanie wykorzystania kwalifikowanych paliw pochodzenia rolniczego przede wszystkim w gospodarstwach domowych i rolnych na terenach wiejskich.
Wg inicjatorów programu nie chodzi przy tym o zastąpienie pelletu drzewnego dowolną biomasą ani o obniżenie wymagań dotyczących urządzeń. Według przedstawionej koncepcji wsparciem powinny być objęte rozwiązania przebadane dla konkretnego rodzaju paliwa, posiadające potwierdzone parametry użytkowe i spełniające wymagania emisyjne. Równie istotna byłaby kontrola jakości samego paliwa.
To ważne rozróżnienie. Biomasa agro miałaby pełnić rolę dodatkowego źródła paliwa, a nie konkurenta, który z rynku wypiera pellet drzewny. Podejmowane działania mają służyć stworzeniu drugiego krajowego filaru paliwowego. Jak wskazuje Adam Nocoń, problemy przemysłu drzewnego szybko przenoszą się na dostępność trocin, następnie na producentów pelletu, a ostatecznie na koszty ogrzewania gospodarstw domowych.”
Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego takie podejście oznaczałoby przede wszystkim dywersyfikację. Jeżeli ogrzewnictwo biomasowe opiera się w dużym stopniu na jednym źródle surowca, każdy problem w tym sektorze może szybko przenieść się na cały rynek paliw.
Rozwój alternatywnej, krajowej bazy surowcowej mógłby tę zależność ograniczyć.
„1 hektar dla energii”. Rolnik jako część rynku ciepła
Kolejnym elementem przedstawionych propozycji jest program roboczo nazwany „1 hektar dla energii”.
Zakłada on wsparcie rolników zainteresowanych zakładaniem wieloletnich plantacji energetycznych, między innymi miskanta. Pomoc nie miałaby ograniczać się jedynie do zakupu materiału sadzeniowego. Program całościowo obejmuje również zakładanie plantacji, poprzez pierwsze lata jej prowadzenia, magazynowanie, logistykę oraz tworzenie lokalnych umów pomiędzy producentem biomasy, producentem paliwa i jego odbiorcą. Właśnie lokalność jest tutaj jednym z najważniejszych elementów. Proponowany model można sprowadzić do prostego łańcucha:
polski rolnik → krajowa biomasa → producent paliwa → polski producent urządzenia → gospodarstwo domowe lub rolne.
Taki system nie rozwiąże z dnia na dzień problemów całego rynku biomasy. Może jednak stworzyć dodatkowe lokalne źródła paliwa, zwiększyć możliwość zagospodarowania produktów rolnych i jednocześnie budować nowe powiązania pomiędzy rolnictwem a krajowym przemysłem urządzeń grzewczych.
Nie tylko dotacja. Najpierw wiedza
Izba w swoim programie proponuje, aby rozwój plantacji energetycznych został powiązany z systemem szkoleń dla rolników. „Akademia Agro Ciepło” miałaby obejmować wiedzę dotyczącą między innymi doboru roślin energetycznych, zakładania i prowadzenia plantacji, zbioru, magazynowania biomasy, logistyki oraz technologii jej energetycznego wykorzystania.
Jako potencjalnego partnera pierwszego pilotażu wskazano Uniwersytet Rolniczy w Krakowie, który dysponuje już programem kursu „Technologie energetycznego wykorzystania roślin”, obejmującym 45 godzin zajęć praktyczno-teoretycznych.To istotny element całej koncepcji. Rozwój nowego rynku paliwa bez równoczesnego budowania wiedzy dotyczącej jego produkcji, jakości i prawidłowego wykorzystania mógłby prowadzić do nowych problemów zamiast zwiększać bezpieczeństwo.
Nie chcemy finansować samych hektarów miskanta. Chcemy wspierać rolnika, który wie, jak prawidłowo założyć plantację, zebrać biomasę, przygotować paliwo i bezpiecznie wykorzystać je do produkcji ciepła we własnym gospodarstwie podkreśla Adam Nocoń.
Dyskusja o biomasie agro nie zaczęła się dzisiaj
Ważnym elementem argumentacji Izby jest przypomnienie, że wykorzystanie biomasy niedrzewnej w małych urządzeniach grzewczych nie jest tematem, który pojawił się dopiero wraz z obecnymi problemami na rynku pelletu. Już w 2024 roku postulaty dotyczące rozszerzenia możliwości wykorzystania biomasy niedrzewnej były przedmiotem korespondencji z Ministerstwem Klimatu i Środowiska.
W piśmie Departamentu Ochrony Powietrza i Negocjacji Klimatycznych MKiŚ z 4 kwietnia 2024 roku odnotowano argumenty wskazujące, że dopuszczenie dofinansowania urządzeń wykorzystujących taką biomasę mogłoby między innymi przyspieszyć transformację energetyczną, ograniczać jej koszty, wpływać na koszty wytwarzania ciepła oraz wspierać rozwój rolnictwa i krajowego przemysłu maszynowego. Resort wskazywał również na istnienie norm jakościowych PN-EN ISO 17225-6 dla pelletów niedrzewnych oraz PN-EN ISO 17225-7 dla brykietów niedrzewnych. Jednocześnie, zgodnie z przyjętą wówczas interpretacją regulacji, możliwość wykorzystania takiej biomasy została odniesiona do instalacji o znacznie większej mocy.
IGU OZE przywołuje dzisiaj ten dokument jako argument za ponownym otwarciem dyskusji.
Zdaniem Izby wcześniejsze rozpoczęcie prac nad alternatywnymi paliwami mogło zwiększyć odporność rynku na dzisiejsze problemy. Jest to jednak stanowisko organizacji, które warto traktować jako część szerszej debaty o tym, czy krajowa polityka dotycząca ogrzewnictwa indywidualnego odpowiednio wcześnie reaguje na zmiany dostępności paliw.
Kto odpowiada za bezpieczeństwo cieplne gospodarstw domowych?
Właśnie w tym miejscu propozycje przedstawione przez Izbę wychodzą poza dyskusję o pellecie czy biomasie agro. IGU OZE zwraca uwagę na rozproszenie kompetencji związanych z ogrzewnictwem indywidualnym pomiędzy Ministerstwo Energii, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, NFOŚiGW oraz inne instytucje. W efekcie decyzje dotyczące urządzeń grzewczych, jakości paliw, dostępności surowców, programów wsparcia, krajowego przemysłu i bezpieczeństwa konsumentów są podejmowane w różnych miejscach. Izba proponuje, aby Ministerstwo Energii pełniło rolę strategicznego koordynatora sektora komunalno-bytowego i bezpieczeństwa cieplnego gospodarstw domowych.
Pięć konkretnych działań przedstawionych Ministerstwu Energii
To właśnie konkretne propozycje działań są najważniejszym elementem aktywności IGU OZE. Izba nie ogranicza się do diagnozy sytuacji na rynku pelletu, lecz wskazuje rozwiązania, które jej zdaniem mogą być uruchamiane już teraz.
Dzisiejsza sytuacja cenowa na rynku pelletu może się zmienić, ale problem systemowy pozostanie: czy Polska posiada spójną politykę dotyczącą ogrzewnictwa indywidualnego?”
Bowiem warto zauważyć, że znacznie szerszym zagadnieniem pozostaje jednak odpowiedź na pytanie, czy Polska posiada spójną politykę dotyczącą milionów indywidualnych źródeł ciepła, która równocześnie uwzględnia dostępność paliw, bezpieczeństwo energetyczne, wymagania emisyjne oraz możliwości krajowych producentów urządzeń.
Propozycje IGU OZE zostały ostatecznie sprowadzone do pięciu działań, które zdaniem Izby mogą rozpocząć się bez wieloletniego oczekiwania na budowę całkowicie nowego systemu.
Pierwsze zakłada przygotowanie przez Ministerstwo Energii, MKiŚ i Lasy Państwowe bilansu podaży drewna oraz analizę możliwości wykorzystania mechanizmów kompensacyjnych opisanych w ekspertyzie zespołu prof. Jarosława Sochy.
Drugim jest uruchomienie pilotażu „Agro Ciepło” dla gospodarstw domowych i rolnych na obszarach wiejskich.
Trzecim - przygotowanie wspólnie z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi programu „1 hektar dla energii”, wspierającego rozwój plantacji energetycznych.
Czwartym -„Akademia Agro Ciepło”, czyli praktyczny system szkoleń dla rolników.
Piątym - stworzenie w Ministerstwie Energii systemu monitorowania całego sektora komunalno-bytowego.
Od reakcji na kryzys do budowania odporności
Aktywność IGU OZE w Ministerstwie Energii pokazuje, że dyskusja rozpoczęta wokół sytuacji na rynku pelletu może prowadzić do znacznie szerszego pytania: na jakich zasobach powinno w przyszłości opierać się bezpieczeństwo cieplne polskich gospodarstw domowych?
Drewno i pellet pozostają ważnymi krajowymi paliwami odnawialnymi. Jednocześnie rozwój biomasy rolniczej, lokalnych łańcuchów dostaw oraz nowych źródeł surowca może być jednym ze sposobów zwiększania odporności rynku na przyszłe wahania.
Same propozycje wymagają oczywiście dalszych analiz, określenia zasad technicznych, środowiskowych i ekonomicznych oraz decyzji właściwych resortów. Ważne jest jednak, aby dyskusja nie zatrzymała się tym razem na pytaniu, jak obniżyć cenę jednego paliwa.
Nie prosimy o pomoc dla jednej branży. Proponujemy stworzenie systemu bezpieczeństwa cieplnego polskich gospodarstw domowych opartego na krajowych zasobach, polskim rolnictwie, lokalnych paliwach oraz krajowym przemyśle urządzeń grzewczych podsumowuje dr Adam Nocoń.
Ministerstwo Energii otrzymało więc nie tylko diagnozę sytuacji, ale również konkretne propozycje. Teraz najważniejsze będzie to, które z nich staną się przedmiotem dalszych prac i czy obecna dyskusja doprowadzi do stworzenia bardziej spójnej polityki wobec ogrzewnicta.
