Pompa ciepła jest na liście ZUM? Nasza rada sprawdź jeszcze cztery rzeczy
Obecność pompy ciepła na Liście Zielonych Urządzeń i Materiałów, czyli Liście ZUM, jest dziś dla wielu inwestorów jednym z podstawowych kryteriów wyboru urządzenia. W przypadku korzystania z dofinansowania z programu „Czyste Powietrze” ma ona również znaczenie formalne. Sam wpis na listę nie powinien być jednak traktowany jako pełna rekomendacja konkretnego produktu.
Lista ZUM potwierdza spełnienie określonych wymagań programu, ale nie odpowiada na wszystkie pytania, które mają znaczenie podczas kilkunastoletniej eksploatacji pompy ciepła. Dlatego wpis urządzenia na listę powinien być początkiem weryfikacji, a nie jej końcem.
- Pełny raport z badań, a nie tylko deklarowane parametry
Pierwszą rzeczą, którą warto zweryfikować, jest dokumentacja potwierdzająca parametry urządzenia. Szczególne znaczenie ma pełny raport z badań wykonanych przez niezależne, akredytowane laboratorium.
W przypadku najpopularniejszych pomp ciepła typu powietrze/woda obowiązek badań laboratoryjnych pozostaje jednym z podstawowych warunków wpisu na Listę ZUM. Badania muszą potwierdzać parametry urządzenia i być wykonane przez laboratorium posiadające odpowiednią akredytację. Dla niektórych innych kategorii pomp obecne zasady dopuszczają również wpis na podstawie europejskich znaków jakości co budzi szeroką dyskusję wśród ekspertów .
Dlaczego raport jest tak ważny? Karta katalogowa czy informacja marketingowa producenta pokazuje zazwyczaj tylko wybrane parametry urządzenia. Raport z badań pozwala znacznie dokładniej ocenić, w jakich warunkach zostały one uzyskane i czy odpowiadają wartościom deklarowanym przez producenta.
Ma to szczególne znaczenie w polskich warunkach klimatycznych. Pompa ciepła powinna być oceniana nie tylko na podstawie parametrów uzyskiwanych przy dodatnich temperaturach zewnętrznych, ale również tego, jak zachowuje się przy niższych temperaturach, kiedy zapotrzebowanie budynku na ciepło rośnie.
Jawny raport powinien pozwalać ustalić między innymi:
-jakiego dokładnie modelu lub typoszeregu dotyczyło badanie,
-jakie warunki i punkty pracy zostały sprawdzone,
- jakie wartości mocy i efektywności uzyskano,
-czy wyniki odpowiadają parametrom deklarowanym przez producenta,
- jakie laboratorium przeprowadziło badania,
- czy zakres jego akredytacji obejmował zastosowane metody badawcze.
Samodzielna analiza takiego dokumentu może być dla osoby bez technicznego przygotowania trudna. Nie zmienia to jednak faktu, że przy zakupie urządzenia za kilkadziesiąt tysięcy złotych, dodatkowo finansowanego częściowo ze środków publicznych, przejrzystość dokumentacji ma znaczenie.
Moja rekomendacja jest jednoznaczna: jeżeli beneficjent widzi raport z zakrytymi wynikami, powinien ominąć tę pompę i wybrać urządzenie producenta, który udostępnia pełne wyniki badań. Nie twierdzę, że każda pompa z takim dokumentem jest urządzeniem złym. Twierdzę natomiast, że człowiek nie powinien wydawać kilkudziesięciu tysięcy złotych na produkt, którego pełnych wyników nie może wcześniej zobaczyć– mówi dr Adam Nocoń, prezes IGU OZE.

I dodaje:
Publiczne pieniądze wymagają pełnej przejrzystości. Jeżeli państwo współfinansuje zakup urządzenia, beneficjent powinien mieć dostęp do dokumentacji pozwalającej mu świadomie porównać dostępne produkty. Pełny raport albo wybór innego urządzenia.
2. Jaki czynnik chłodniczy wykorzystuje urządzenie?
Drugim elementem jest zastosowany czynnik chłodniczy.
Rynek pomp ciepła szybko się zmienia, podobnie jak europejskie regulacje dotyczące fluorowanych gazów cieplarnianych. Dlatego przy wyborze urządzenia warto patrzeć nie tylko na jego dzisiejsze parametry, ale również na rozwiązania, które mogą mieć znaczenie za kilka czy kilkanaście lat.
Coraz większą rolę odgrywają urządzenia wykorzystujące R290, czyli propan, charakteryzujący się bardzo niskim współczynnikiem GWP. Na rynku nadal szeroko dostępne są również pompy wykorzystujące m.in. R32.
Nie oznacza to, że sam rodzaj czynnika chłodniczego przesądza o jakości urządzenia. Warto jednak uwzględnić kierunek zmian regulacyjnych. Od 1 stycznia 2027 roku unijne przepisy ograniczą m.in. wprowadzanie na rynek nowych pomp ciepła powietrze/woda typu split o mocy do 12 kW wykorzystujących fluorowane czynniki o GWP równym 150 lub wyższym, z przewidzianymi w przepisach wyjątkami związanymi z wymaganiami bezpieczeństwa. Nie oznacza to zakazu użytkowania już zamontowanych urządzeń.
Osoba kupująca pompę na kilkanaście lat powinna wiedzieć, czy wybiera rozwiązanie przyszłościowe. Jeżeli sprzedawca proponuje urządzenie z R32, warto zapytać, dlaczego rekomenduje właśnie ten czynnik i jakie znaczenie dla tego typu urządzeń będą miały zmieniające się regulacje. Moja rekomendacja jest jasna: warto w pierwszej kolejności analizować pompy wykorzystujące R290* – mówi dr Adam Nocoń, prezes IGU OZE.
3. Kto odpowiada za urządzenie, gwarancję i serwis?
Pompa ciepła nie jest urządzeniem kupowanym na dwa czy trzy sezony. Dlatego równie ważne jak jej parametry techniczne jest to, kto będzie odpowiadał za urządzenie po sprzedaży.
Warto sprawdzić, kto rzeczywiście jest producentem pompy, gdzie urządzenie zostało wyprodukowane, kto jest jego oficjalnym dystrybutorem oraz jakie zaplecze techniczne posiada firma w Polsce. Szczególnie istotne są warunki gwarancji. Nie należy patrzeć wyłącznie na liczbę lat. Trzeba sprawdzić również wymagania dotyczące montażu, pierwszego uruchomienia, obowiązkowych przeglądów, zakresu ochrony oraz sytuacji, w których producent może odmówić naprawy gwarancyjnej.
Jeszcze ważniejszy może okazać się serwis. W razie awarii w środku sezonu grzewczego liczy się nie tylko możliwość jej zgłoszenia, ale przede wszystkim dostępność technika, części zamiennych oraz rzeczywisty czas reakcji.
Atutem producenta posiadającego zaplecze techniczne i serwisowe w Polsce może być krótsza droga do serwisu fabrycznego, łatwiejszy dostęp do części zamiennych i szybszy kontakt w przypadku problemów. Nie przesądza to o jakości samej pompy, ale przy urządzeniu kupowanym na kilkanaście lat jest argumentem, którego nie warto pomijać.
Przed zakupem warto więc zadać bardzo proste pytanie: kto będzie w stanie naprawić tę pompę za pięć czy dziesięć lat i skąd będą pochodziły potrzebne części?
4.Gdzie trafiają dane z urządzenia i kto ma do nich dostęp ( to niby nie jest dziś problem bo korzystamy z globalnej sieci ale ..)?
Nowoczesna pompa ciepła coraz częściej jest urządzeniem stale podłączonym do internetu. Aplikacje mobilne, zdalna diagnostyka, aktualizacje oprogramowania czy możliwość zmiany parametrów pracy zwiększają wygodę użytkowania i ułatwiają pracę serwisu.
Coraz częściej pompy współpracują również z systemami zarządzania energią, które mogą dostosowywać pracę urządzenia m.in. do produkcji energii z fotowoltaiki czy zmiennych cen energii elektrycznej.
Wraz z rozwojem tych możliwości pojawia się jednak pytanie: gdzie trafiają dane i kto ma dostęp do urządzenia?
Przed zakupem warto wiedzieć:
- gdzie znajdują się serwery obsługujące urządzenie,
- kto jest administratorem danych,
- jakie informacje są zapisywane,
-kto może zdalnie połączyć się z pompą,
-czy użytkownik może ograniczyć taki dostęp,
-co stanie się z podstawowymi funkcjami urządzenia, gdy przestanie działać aplikacja, chmura producenta lub połączenie z internetem.
Pompa ciepła powinna zachować podstawową zdolność ogrzewania domu również bez dostępu do dodatkowych usług internetowych.
Nie wystarczy więc ustne zapewnienie sprzedawcy, że „nie ma powodów do obaw”. Warto poprosić o politykę prywatności, informacje o administratorze danych i zasady zdalnego dostępu. Pompa ciepła jest częścią infrastruktury technicznej domu i bezpieczeństwo jej sterownika nie powinno być traktowane jako sprawa drugorzędna.
Nasza rekomendacja: wymagaj dokumentów

Zakup pompy ciepła powinien być poprzedzony analizą zapotrzebowania energetycznego budynku oraz prawidłowym doborem mocy urządzenia. Równie ważna jest jednak weryfikacja samego produktu i informacji przekazywanych przez sprzedawcę.
Lista ZUM jest ważnym narzędziem i potwierdza spełnienie określonych wymagań programu. Nie zastępuje jednak świadomego wyboru konkretnego urządzenia.
Reasumując przed podpisaniem umowy warto zadać sobie ale też fachowcom cztery pytania:
- Czy mogę zobaczyć dokumenty potwierdzające parametry urządzenia, w tym pełny raport z badań, jeśli jest on wymagany dla tej kategorii pompy?
- Jaki czynnik chłodniczy wykorzystuje urządzenie i jak wpisuje się on w kierunek zmian europejskich regulacji?
- Kto rzeczywiście wyprodukował urządzenie, kto odpowiada za gwarancję i gdzie znajduje się serwis oraz magazyn części zamiennych?
- Gdzie przechowywane są dane z pompy i kto może uzyskać do niej zdalny dostęp?
Dopiero odpowiedzi na te pytania dają znacznie pełniejszy obraz urządzenia niż sam wpis na Listę ZUM.
Bo pompa ciepła ma nie tylko dobrze wyglądać w tabeli parametrów i znajdować się na odpowiedniej liście. Ma przede wszystkim skutecznie, bezpiecznie i możliwie bezproblemowo ogrzewać dom przez wiele lat.
