Czy beneficjenci programu „Czyste Powietrze” mają prawo do pełnej informacji o zakupowanych urządzeniach?
Publikujemy stanowisko Izby Gospodarczej Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu dotyczące zasad anonimizacji raportów badawczych wykorzystywanych przy kwalifikacji urządzeń na Listę Zielonych Urządzeń i Materiałów (ZUM). Dokument przedstawia argumentację Izby w trwającej dyskusji na temat przejrzystości dokumentacji związanej z programem „Czyste Powietrze”.
Program „Czyste Powietrze” należy do największych programów wsparcia inwestycji energetycznych realizowanych w Polsce. Dzięki niemu setki tysięcy właścicieli domów jednorodzinnych otrzymują dofinansowanie na wymianę źródeł ciepła oraz poprawę efektywności energetycznej budynków. Łączna wartość środków przeznaczonych na jego realizację przekracza 100 mld zł.
Naturalne wydaje się więc pytanie:
Czy obywatel finansujący ten program ze swoich podatków ma możliwość sprawdzenia dokumentów, które decydują o dopuszczeniu urządzeń do otrzymania publicznych dotacji?
Okazuje się, że odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Raporty są, ale nie wszystkie informacje można zobaczyć
Warunkiem wpisania pomp ciepła na Listę Zielonych Urządzeń i Materiałów (Lista ZUM) jest przedstawienie raportów z badań wykonanych przez akredytowane laboratoria z państw Unii Europejskiej lub EFTA.
To właśnie te raporty stanowią podstawę potwierdzenia deklarowanych parametrów urządzeń.
Jednak analiza dokumentacji udostępnianej na Liście ZUM pokazuje, że część raportów publikowana jest w wersji zanonimizowanej. Nie chodzi wyłącznie o podpisy, dane osobowe czy numery seryjne. Analiza dokumentacji udostępnianej na Liście ZUM wskazuje, że zakres anonimizacji niektórych raportów wykracza poza dane osobowe, podpisy czy numery seryjne i obejmuje również informacje dotyczące komponentów urządzeń, parametrów pomiarowych lub danych wykorzystywanych do obliczeń.
Pojawia się zatem istotne pytanie o granice anonimizacji dokumentów stanowiących podstawę wydatkowania środków publicznych.
Tajemnica przedsiębiorstwa czy prawo obywatela do informacji?
Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy, prowadzący Listę ZUM,
w odpowiedzi na wniosek Izby Gospodarczej Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu wskazał, że raporty z badań mogą zawierać informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa i dlatego nie mogą być udostępniane w pełnym zakresie. Instytut podkreśla jednocześnie, że jego zadaniem jest pogodzenie zasady jawności z obowiązkiem ochrony informacji ustawowo chronionych.
To stanowisko otwiera jednak kolejną dyskusję.
Program „Czyste Powietrze” nie jest przedsięwzięciem prywatnym. Decyzje o wpisaniu urządzeń na Listę ZUM mają bezpośredni wpływ na wydatkowanie środków publicznych oraz na wybory dokonywane przez beneficjentów programu. W takich przypadkach przejrzystość procedur staje się jednym z fundamentów zaufania obywateli do państwa.
Czy wszystkie ukrywane informacje rzeczywiście stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa?
Największe wątpliwości budzi fakt, że część danych podlegających anonimizacji w raportach badawczych jest jednocześnie powszechnie dostępna. Te same parametry można znaleźć m.in. w kartach produktów producentów, na etykietach energetycznych, w europejskiej bazie EPREL czy w publicznie dostępnych bazach certyfikatów.
W praktyce rodzi to istotną wątpliwość: czy informacje objęte obowiązkiem publikacji na podstawie przepisów prawa Unii Europejskiej mogą być równocześnie kwalifikowane jako tajemnica przedsiębiorstwa w dokumentacji stanowiącej podstawę uzyskania dostępu do środków publicznych?
Jeżeli określone dane są już dostępne w przestrzeni publicznej na mocy obowiązujących regulacji, zasadne staje się pytanie, czy ich anonimizowanie w raportach będących podstawą kwalifikacji urządzeń do programów wsparcia rzeczywiście służy ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa, czy też ogranicza możliwość społecznej kontroli procedur związanych
z wydatkowaniem środków publicznych.
Jak zweryfikować urządzenie?
Z perspektywy beneficjenta programu możliwość identyfikacji urządzenia poddanego badaniom ma znaczenie praktyczne. Ograniczenie dostępu do informacji o kluczowych komponentach może utrudniać weryfikację, czy produkt oferowany na rynku odpowiada egzemplarzowi przebadanemu przez laboratorium akredytowane.
Jeżeli z raportu usunięto informacje dotyczące głównych komponentów urządzenia, może znacząco utrudniać samodzielną weryfikację zgodności urządzenia z egzemplarzem poddanym badaniom.
- czy zastosowano tę samą sprężarkę,
- czy nie zmieniono sterownika,
- czy wykorzystano identyczny wentylator,
- czy urządzenie dostępne obecnie na rynku odpowiada egzemplarzowi poddanemu badaniom.
Nie chodzi tutaj o ujawnianie know-how producenta.
Chodzi o możliwość niezależnej weryfikacji zgodności urządzenia finansowanego z pieniędzy publicznych.
Potrzebne są jasne zasady
Sprawa anonimizacji raportów nie powinna być postrzegana jako spór pomiędzy producentami czy organizacjami branżowymi.
To pytanie o standard funkcjonowania państwa.
Jeżeli miliardy złotych środków publicznych są wydawane na podstawie określonej dokumentacji technicznej, zasady jej udostępniania powinny być jednoznaczne, przejrzyste
i jednakowe dla wszystkich.
Nie powinno być wątpliwości:
- które informacje mogą zostać objęte ochroną,
- kto podejmuje decyzję o zakresie anonimizacji,
- według jakich kryteriów jest ona oceniana,
- oraz jakie dane muszą pozostać jawne ze względu na interes publiczny.
To nie jest koniec dyskusji
Izba Gospodarcza Urządzeń OZE i Polskiego Przemysłu skierowała do Instytutu Ochrony Środowiska pytania dotyczące zasad anonimizacji raportów oraz wystąpiła o udostępnienie pełnej dokumentacji w zakresie informacji, które są publicznie dostępne lub mają znaczenie dla społecznej kontroli wydatkowania środków publicznych. Instytut odmówił udostępnienia pełnych raportów, powołując się na ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa.
Na tym jednak sprawa się nie kończy.
W najbliższym czasie Izba zamierza zwrócić się do właściwych instytucji państwowych
o ocenę obowiązujących praktyk w zakresie anonimizacji raportów badawczych,
z perspektywy ochrony konsumentów, praw przedsiębiorców oraz standardów przejrzystości wydatkowania środków publicznych.
Dyskusja dotycząca zakresu jawności dokumentacji badawczej wykracza bowiem daleko poza sam program „Czyste Powietrze”. Dotyczy fundamentalnych zasad funkcjonowania państwa, społecznej kontroli procesów kwalifikacyjnych oraz granic ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w sytuacji, gdy dokumentacja techniczna stanowi podstawę przyznawania wsparcia finansowanego ze środków publicznych. W przypadku programów o budżecie przekraczającym 100 mld zł przejrzystość procedur i możliwość niezależnej weryfikacji dokumentów stają się istotnym elementem budowania zaufania obywateli do instytucji publicznych.
