Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 27 maja 2026 21:48

Komin Bezpieczeństwa ? czyli jak mieć naprawdę bezpieczny dom

W nowoczesnych domach pasywnych i energooszczędnych bardzo często rezygnuje się z tradycyjnych urządzeń grzewczych - był taki trend . Źródłem ciepła są pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne, rekuperacja itp. Wszystko działa dobrze - dopóki jest prąd lub nie ma awarii.
Komin Bezpieczeństwa ? czyli jak mieć naprawdę bezpieczny dom

 

Komin awaryjny — komin bezpieczeństwa. Głos rozsądku i głos praktyka

Od wielu lat obserwuję, jak zmienia się budownictwo jednorodzinne. Domy są coraz cieplejsze, szczelniejsze i bardziej energooszczędne. To oczywiście dobry kierunek - mniejsze straty energii, niższe koszty ogrzewania i mniejsze obciążenie dla środowiska. Problem zaczyna się wtedy, gdy w pogoni za energooszczędnością zapominamy o podstawowej kwestii: bezpieczeństwie  użytkowników budynku w sytuacjach awaryjnych.

W nowoczesnych domach pasywnych i energooszczędnych bardzo często rezygnuje się z tradycyjnych urządzeń grzewczych - był taki trend . Źródłem ciepła są pompy ciepła, ogrzewanie elektryczne, rekuperacja itp. Wszystko działa dobrze - dopóki jest prąd lub nie ma awarii.

Jako kominiarz patrzę na to z innej strony niż projektant czy deweloper. W praktyce widzimy, co dzieje się podczas awarii sieci energetycznych, silnych mrozów czy problemów z infrastrukturą. Wystarczy kilkadziesiąt godzin bez energii elektrycznej, aby nowoczesny dom stał się po prostu zimny i niebezpieczny dla mieszkańców.

Drugim problemem jest nadmierna szczelność budynków. Coraz częściej spotykamy się z objawami tzw. syndromu chorego budynku: bólem głowy, zmęczeniem, podrażnieniem oczu, problemami z koncentracją czy złym samopoczuciem. O przyczynach technicznych powinni mówić specjaliści od wentylacji i jakości powietrza, ale kominiarze od dawna wiedzą jedno - świeże powietrze nadal pozostaje podstawą zdrowego domu. Czasami najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zwykłe otwarcie okna.

Największy problem pojawia się jednak wtedy, gdy nowoczesny budynek zostaje całkowicie pozbawiony możliwości awaryjnego ogrzewania.

W historii budownictwa taki problem już dostrzegano. W czasach zimnej wojny w wielu budynkach projektowano tzw. kominy awaryjne -kominy bezpieczeństwa. Miały one umożliwić podłączenie prostego urządzenia grzewczego w sytuacji kryzysowej. Dziś wielu uważa to za relikt przeszłości. Moim zdaniem niesłusznie.

Wystarczy przypomnieć sytuację z Teksasu z lutego 2021 roku. Potężne mrozy i awarie sieci energetycznej pozbawiły miliony ludzi ogrzewania. W domach opartych wyłącznie na systemach elektrycznych zabrakło ciepła. Doszło do tragedii - były przypadki zamarznięć i śmiertelnych zatruć tlenkiem węgla, gdy ludzie próbowali ogrzewać się prowizorycznymi metodami rozpalając np grille w domu.

To nie są abstrakcyjne scenariusze. Także w Polsce zdarzają się wielodniowe przerwy w dostawie prądu, awarie sieci ciepłowniczych czy skutki gwałtownych zjawisk pogodowych. Do tego dochodzi jeszcze sytuacja geopolityczna za naszą wschodnią granicą, która pokazuje, jak szybko można zostać bez podstawowych mediów.

Dlatego uważam, że warto wrócić do idei kominów bezpieczeństwa.

Każdy nowo budowany dom powinien mieć możliwość podłączenia awaryjnego źródła ciepła — nawet prostego pieca czy kuchni na drewno, pozwalających nie tylko ogrzać pomieszczenie, ale również przygotować posiłek. Nie chodzi o prosty powrót do przeszłości, ale o rozsądne zabezpieczenie domu na sytuacje wyjątkowe.

Warto zauważyć, że podobne podejście zaczynają przyjmować także kraje skandynawskie, np  w Norwegii coraz częściej podkreśla się znaczenie alternatywnego, niezależnego źródła ogrzewania w budynkach mieszkalnych.

Z punktu widzenia praktyka sprawa wygląda bardzo prosto: nowoczesny dom powinien być nie tylko energooszczędny, ale również odporny na sytuacje kryzysowe.

Dlatego uważam, że każdy bezpieczny dom powinien posiadać awaryjny komin bezpieczeństwa.

Wiesław Zabawa
Prezes Międzywojewódzkiego Cechu Kominiarzy


Podziel się
Oceń